sobota, 2 kwietnia 2011

Słońce i biust

        Kobiecy biust jest szczególnie wrażliwy na moc promieni słonecznych. Słońce smaga go bez litości w każdej pozycji naszego ciała. Nawet wtedy, gdy spacerujemy czy gramy w piłkę na plaży, nasze piersi są ustawione pod bardzo niebezpiecznym kątem w stosunku do słońca. To przecież ramiona, nos i właśnie dekolt są tymi miejscami naszego ciała, którym poparzenie słoneczne zdarza się najczęściej. Ponieważ skóra kobiecych piersi jest szczególnie delikatna, należy o nią również szczególnie dbać, zwłaszcza latem.
       Nasz biust, w przeciwieństwie od nas samych, nie znosi słońca, słonej wody i suchego, gorącego piasku. Wszystkie te czynniki działają na niego źle, choć efekty tych działań odczuwamy dopiero po kilku latach, kiedy jest już za późno na skuteczne działanie. Skóra piersi będzie wysuszona, szorstka, pojawią się przebarwienia i liczne drobne zmarszczki, zwłaszcza między piersiami. Z czasem skóra straci swoją elastyczność, co odbije się na ogólnym wyglądzie naszego biustu.
       Co więc powinno znaleźć się w naszej letniej kosmetyczce. Na pewno kremy z filtrem UV - tak samo delikatne, jak te których używamy do twarzy. Każdorazowo przed wyjściem na słońce musimy pamiętać o dokładnym posmarowaniu wszystkich odsłoniętych części naszych piersi (szczególnie niebezpieczne dla biustu jest opalanie topless).
Po powrocie z plaży powinnyśmy dokładnie spłukać z naszego ciała pozostałości z plażowania - piasek, sól morską i pot .Całe ciało a w szczególności nasze piersi muszą dostać pokaźną dawkę delikatnego balsamu nawilżającego (może być preparat po opalaniu). Oliwki nie są najwłaściwsze, ponieważ nie dostarczają wilgoci potrzebnej naszej skórze. Jeżeli skóra piersi szybko wchłonie balsam, powtórzmy czynność. Oliwkę można zastosować dopiero po wystarczającym nawilżeniu skóry.
     Jeżeli będziemy każdego lata zabezpieczać przed słońcem skórę naszego biustu i dbać o nią każdego dnia, będziemy mogły cieszyć się dobrą kondycją piersi, a one będą zawsze naszą ozdobą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz